| |
|
| 1989 |
Nigdy nie przypuszczałem, że
zostanę producentem segregatorów, aż tu nagle...
|
|

|
| 1990 |
Trzech studentów czwartego roku
Akademii Ekonomicznej w Poznaniu: Włodzimierz Andree, Krzysztof Łoś i
Robert Pawłowski postanowiło założyć firmę. Nie odwiodło
ich od tego nawet to, że w drodze do organu wydającego zaświadczenia,
żółty maluch którym jechali, na Rondzie Kopernika zwanym Kaponierą
zmniejszył nieco swoją długość po bliskim spotkaniu z innym pojazdem -
zarejestrowali spółkę cywilną "Rodan".
|
 |
|

|
| 1991 |
Najpierw
były pióra chińskie sprzedawane po akademikach, potem postępowanie przed
Urzędem Kontroli Skarbowej za przekroczenie terminu zdania książki
podatkowej - dziwne, przecież egzaminy można było zdawać w sesji
poprawkowej..., potem atrament. Do malucha mieściło się 7 kartonów
atramentu po 144 butelki... i tak to leciało... |
 |
|
o ry |
| 1993 |
...aż jednemu z tej trójki - czyli
mnie - wpadło do głowy, że oprócz handlu należałoby coś wyprodukować. Czasu na przemyślenia miałem
wtedy mnóstwo, bo jeździłem wszerz i
wzdłuż po naszym pięknym Kraju, zwożąc do naszej hurtowni wszelakiego
rodzaju dobra, wydedukowałem, że najlepiej będzie jak zajmiemy się
produkcją segregatorów. Niewątpliwie w decyzji tej pomógł mi pan Stasiu
Skiba ze Śremu, u którego zaopatrywaliśmy się w segregatory. W związku z
tym, że zwykle przyjeżdżałem po towar wcześniej niż został
wyprodukowany, miałem mnóstwo czasu aby przyjrzeć się wszystkim etapom
produkcji. Przekonałem do pomysłu swoich wspólników i rozpoczęliśmy
przygotowania. Pewnego ranka jednak na mojej drodze w realizacji
zamierzeń stanął tramwaj i rozpoczęcie produkcji znacznie się opóźniło.
|
 |
|

|
| 1994 |
Naszą fabryczkę segregatorów
powołaliśmy do życia w
Złotoryi. Dlaczego? Bardzo proste i banalne.
Stąd wyruszyłem do Poznania na nauki, tu był mój dom rodzinny a w nim
sto kilkadziesiąt metrów kwadratowych powierzchni w sam raz na mały
warsztat. Poza tym, chociaż lubiłem Poznań, w którym spędziłem osiem lat
swojego życia, to jednak ciągnęło mnie w rodzinne strony.
|
 |
|

|
| 1994 |
Pierwsza maszyna
Aby coś produkować, trzeba mieć narzędzia. Produkcja segregatorów wydała
mi się mało skomplikowana a przez to i mało kapitałochłonna, nie mniej
wymagała użycia prostych maszyn takich choćby jak prasy i praski, czy
też "magiel" do nanoszenia kleju. I tu nieocenioną pomoc oddał mi pan
Krzysztof Strużyna, prowadzący w Poznaniu na ul. Żniwnej firmę
poligraficzno-introligatorską - "Opako". To on zaprojektował pierwszą
maszynę w naszym zakładzie bigówkę mimośrodową - nota bene - pracuje do
tej pory - przeszło przez nią parę milionów segregatorów. Objaśnił jak
kleić i jak bigować. W dużej mierze to dzięki niemu na początku 1994
roku w Złotoryi ruszyła produkcja segregatorów pod szyldem spółki
cywilnej "Rodan Plus".
|
|

|
| 1996 |
Koncepcja była prosta: "Rodan
Plus" miał produkować segregatory - "Rodan" s.c. miał je sprzedawać.
Szybko jednak się okazało, że teoria teorią a praktyka podąża własnymi
ścieżkami. Na podobny jak my pomysł produkcji segregatorów, w tym czasie
wpadło znacznie więcej osobników. Rynek na którym jeszcze dwa lata
wcześniej segregator był rarytasem nagle zapełnił się po brzegi rodzimą
i importowana produkcją. W 1996 roku po jednej z wielu dyskusji na temat
przyszłości naszych firm: "Rodana" s.c. i "Rodana Plus" s.c. stanęliśmy
przed alternatywą: albo zlikwidować zakład produkcji segregatorów albo
się podzielić i tak oto w 1997 roku rozpoczęła działalność firma "RP"
Robert Pawłowski - Zakład Produkcyjny Segregatorów i Teczek Biurowych a
od 1998 r. również Reklamowych.
|
 |
|

|
| 2001 |
Nowy wiek to nowy etap w działalności firmy "RP" . Przede wszystkim
to nowe inwestycje i nowe kierunek który dynamicznie rozwijamy -
segregatory i teczki reklamowe oraz wyroby pod indywidualne zamówienie.
|
 |
|

|
| 2003 |
Z tygodnia na tydzień otrzymuję lekcję pt.
"Nie pytaj się co bank może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić
dla banku". Cofnięty kredyt, konieczność przyspieszonej spłaty. W
gruzy zostają obrócone wszystkie inwestycyjne plany. Do tego dochodzi
ogólna recesja. Z dnia na dzień tracę klientów na artykuły biurowe - nie
ma sentymentów. Piętrzą się zaległości płatnicze, firma stanęła na
skraju bankructwa. Segregatory w Złotoryi chylą się ku upadkowi...
|
|

|
|

|
| 2005 |
Kredyty spłacone. Zobowiązania regulowane
w miarę na bieżąco. "Bo nowy dzień wstaje, nowy dzień..." Horyzont jaśniejszy,
ale i droga w innym kierunku prowadzi. Rozwijamy produkcję segregatorów
i teczek na indywidualne zamówienie - czyli segregatorów i teczek
reklamowych.
|
|

|
| 2007 |
Wzbogacamy swój park maszynowy.
W firmie pojawia się profesjonalny laminator oraz maszyna
wykrawająco-nacinająca zwana z obca sztanctyglem. cdn. |
 |
| 2009 |
Od początku roku okładki
bigujemy automatem Ariemat. |